Sposób na bezrobocie

transkrypcja nagrań

 To, że bezrobocie jest znaczne nie jest dla nikogo tajemnicą. Przykre jest, że tak wielu młodych ludzi nie jest w stanie znaleźć sobie stałego zatrudnienia. Jeśli jest się w takiej sytuacji dobrze jest wziąć  sprawy w swoje ręce i pomyśleć nad możliwością dorobienia sobie.

Idealnym pomysłem może być dokonywanie transkrypcji nagrań na zlecenie. Zdecydowana większość osób obsługę komputera rozumie, a i z edytorem tekstu nie powinno być problemu. Jeśli zatem ma się odpowiedni sprzęt, czyli komputer z edytorem tekstu oraz odtwarzać multimedialny (często również znajdujący się w komputerze) to śmiało transkrypcja nagrańmożna zaoferować usługę przepisywania nagrań, jaką oferują  profesjonalne firmy.

Praca ta żadnej filozofii, ani wielkich umiejętności  nie wymaga. Jedyne czego potrzeba to samozaparcie, cierpliwość i chęć spędzania dużej ilości czasu w pozycji siedzącej. Po co jednak w transkrypcji nagrań samozaparcie? Ano po to, żeby po dwóch stronach pisania nie rzucać jego w kąt, by zająć się swoimi sprawami. Każdy zdaje sobie sprawę, że tego typu zajęcie do trudnych nie należy, ale może być bardzo nużące.

Niestety, ale decydując się na transkrybowanie tekstu ma się pewne zobowiązanie terminowe i nie wolno tego zaniedbywać. Nawet, jeśli klient nie określił terminu, to i tak szybkie ukończenie pracy cieszy się większą aprobatą niż zwlekanie z oddaniem wykonywanego zlecenia.

Tak to już jest, że czas decyduje prawie o wszystkim i z tego względu każdemu zawsze gdzieś jest spieszno. Może to się wydawać dziwne, ale nawet taka transkrypcja powinna być wykonywana możliwie najszybciej. Jeśli zatem jest się osobą bardzo wytrwałą, to warto spróbować dorobić kilku groszy na przepisywaniu nagrań.

Pieniądze

Oczywiste jest, że majątku na tym się nie zdobędzie, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie od razu Rzym zbudowano, a poza tym mając do wyboru nie robienie niczego, albo dorabianie na (być może) mało ambitnym zajęciu, to chyba zdecydowanie lepsza jest ta druga opcja.

Zacząć można od małych zleceń, na przykład od przepisywania krótkich notatek głosowych, potem zakres wykonywanych usług można stopniowo zwiększać. Najważniejsze to nie rzucać się od razu na głęboką wodę. Powoli trzeba nabierać wprawy, a dodatkowo małe zlecenia pozwolą spokojnie ocenić, czy jest się w stanie wykonywać tego typu zajęcie.

Łatwiej bowiem zrezygnować wiedząc, że ma się do czynienia z małą gotówką, aniżeli w momencie, gdy w grę zaczną wchodzić większe pieniądze, a psychicznie i fizycznie będzie się już wykończonym. Stopniowe dochodzenie do czegokolwiek jest zawsze najlepszą drogą. Jeszcze jedną zaletą takie pracy jest możliwość wykonywania jej w domu. Już nie chodzi o to, że nie trzeba będzie wychodzić gdziekolwiek, by wykonać zlecone zadania, ale dzięki temu jest możliwość zbierania zleceń z całej Polski, należy tylko wybrać sposób wymiany plikami i można ruszać do pracy.

Tak jak zostało wspomniane, jest to tylko nieśmiała propozycja dla osób, które niestety nie mogą znaleźć stałego zatrudnienia. Kto wie, może pomimo tego, że jest to tak prawie nic nieznaczące zajęcie, to może ono przetrwać trudny czas bezrobocia.